poniedziałek, 29 października 2012

słowem wytłumaczenia...


"co się stało z twoim blogiem?"

zastygł, tak mogłabym odpowiedzieć na każde z tych pytań.
spełnił swoje zadanie. przestałam uciekać i chyba nieco się poukładałam. gdybym miała wprost odnieść się do podtytułu tego notesu to powiedziałabym bardzo nieśmiało, że się chyba nieco odnalazłam. zatem póki co poskromię ekshibicjonizm emocjonalny.

dziękuję za każdą chwilę, którą mi poświęcono, za każdy telefon zaczynający się od słów "czytałam/czytałem...".
kilka smoków pokonałam, kilku obcięłam ogony, kilka ogonów mnie obcięło.
a poza tym "to tylko życie, ani takie dobre, ani takie złe (...) ludzie są jacy są, czasem biedni, czasem głodni".

sobota, 27 października 2012

czuję, że ten blog spełnił już swoje zadanie.kto był przy mnie ten wie co się działo w okienkach, jak się działo ze mną i wokół. najważniejsze, że nie trzymałam emocji w sobie, nie kisły, nie tęchły, nie psuły mnie bardziej. i zawsze byłam szczera, miałam to poczucie bezpieczeństwa, że cokolwiek zaniepokoi bliskich czytających te wpisy, to bedą w stanie mi pomóc albo przynajmniej krzyknąć o pomoc za mnie.
już potrafie być szczera ze sobą, podoba mi sie to. jest prostsze i bardziej ludzkie niż wcześniejsze maskowanie ran, ran po ranach...
potrafię być sama, odmówić sobie biegnięcia bez celu w panice odrzucenia. 
potrafię docenić siebie i dać sobie prawo być sobą przed sobą. nie potrzebuję oczu do przeglądania sie w nich. 

piątek, 26 października 2012

stop przyzwyczajeniom...

dot. pożeraczy czasu...
takie nowe postanowienie własne. może uda mi się je wdrożyć w życie, chciałabym.
portale społecznościowe, czytywanie nikomu niepotrzebnych informacji, a jakże absorbujących - to wszystko w tzw. przerwie śniadaniowej, do kawy, do kanapki.
po ostatnim bublu w projekcie (który okazał się nie być tak wielkim błędem, ale jednak!) sama sobie się przyglądam i to co widzę nie podoba mi się. myśli zaczęły się rozbiegać, a praca zaczyna być na drugim planie. a ja lubię dni, kiedy widzę wymierne efekty moich wysiłków.
więc... chyba zaczynają się zmiany też i tu.